Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Nie masz się czym martwić - wszystkie są dietetyczne. Smacznego!
09 Listopad 2016
Nowy trend, czy nowy styl życia?

Nowy trend, czy nowy styl życia?

Od dłuższego czasu moda rządzi się prawami niemal niemożliwymi do naśladowania przez przeciętnego jej obserwatora. Każdy sezon to  kilkadziesiąt nowych trendów, które w gruncie rzeczy nie wyznaczają niczego tak oczywistego, by chcieć to naśladować. Tak naprawdę nie wiadomo czego się trzymać. Łatwiej  wykreować  własny styl z istniejącej zawartości szafy niż co chwilę zmieniać ubrania na nowe. Jednak życie nie znosi nudy. Zwłaszcza nie znosi jej moda. Wszystko wskazuje na to, że istniejący porządek wkrótce się zmieni, bowiem do gry wkracza althlesure, który jest nie tylko nową sezonową tendencją, ale też wielką obyczajową  zmianą.

 

Althlesure to w słownikach mody pojęcie zupełnie nowe, zbudowane z kilku wyraźnych sportowych trendów, oparte na coraz  popularniejszym  stylu  życia, w którym kult zdrowego i pięknego ciała, siłowni i wygody zaczyna grać pierwsze skrzypce.  Do tego stopnia, że jego wyznawcy nie chcą po porannej gimnastyce przebierać się w klasyczne garniturki by rozpocząć dniówkę w korporacji. Zresztą po co, skoro dla wielogodzinnej aktywności „najwydajniejsza” okazuje się wygoda. Po drugiej stronie Atlantyku zjawisko przybiera na sile, zwłaszcza od kiedy Mark Zuckerberg, twórca Facebooka, na zebraniach zarządu i konferencjach prasowych występuje w krótkich spodenkach, zupełnie nie przejmując się obowiązującą do niedawna etykietą. Wszystko wskazuje na to, że najsilniejsze tabu szarego garnituru zostaje na naszych oczach złamane.

Wielu młodych projektantów wpada  w sidła tego „athletycznego” trendu, uznając, że najlepiej sprawdzi się w codziennym życiu współczesnego zagonionego człowieka. Dyktatorem  nowego stylu jest Alexander Wong, który uważa, że ubranie idealne musi być oczywiście eleganckie, ale przede wszystkim wygodne. Z prawdziwym przekonaniem w swoich kolekcjach proponuje spodnie ozdobione lampasami rodem z bieżni treningowej. Zresztą nie ma się co dziwić skoro w 2015 roku w wyszukiwarce Google najczęściej sprawdzanymi słowami były spodnie do joggingu  i spódnica tiulowa. To najlepiej pokazuje co tak naprawdę interesuje konsumentów mody.

Do peletonu wyznawców Althlesiure dołączyła też Beyoncee decydując się na współpracę z Top Shopem. Oczywiście chodzi o linię sportową miejską, czyli o to co najważniejsze, mix elegancji z wygodą. Kolekcja ma spełniać wiele zadań, a przede wszystkim odczarować obowiązujące kody mody. Strój ma nadawać się na wszystkie pory dnia i okazje, na tę przeznaczoną na pracę i tę wygospodarowaną na odpoczynek i spotkanie w knajpie z przyjaciółmi. Wiadomo dziś nikt nie ma czasu na przebieranki.

Fani nowego trendu są wyraźnie podekscytowani faktem, że udaje się  łączyć świetny styl oraz jakość  ze sportem, miejskie potrzeby z kulturą, wygodę z elegancją. Za kilka wątków w jednym, są gotowi dużo zapłacić. Dla przemysłu modowego to prawdziwy przełom i wyzwanie, bowiem do tworzenia ubrań w stylu Althlesiure konieczne są nowe materiały i technologie. To niezwykle ważne, bo trzeba zadbać o  wiele funkcji naraz . Najnowsze dzianiny muszą wchłaniać wilgoć, przepuszczać powietrze, muszą  regenerować poprzez ucisk. Powinny sprzyjać regulacji temperatury ciała w zależności od zewnętrznych okoliczności. Muszą być lekkie, elastyczne, podkreślać sportową sylwetkę, ale też  przesadnie nie opinać, no i na końcu chronić  przed szkodliwym promieniowaniem UV.

Opisujący świat mody krytycy i dziennikarze bywają w swych komentarzach  sceptyczni, i widzą w Althlesiure lekko naciąganą propozycję. Za to zwykli zjadacze modowego chleba wydają się zachwyceni, bo czują się uwolnieni z konwenansów. Trochę jak w czasach Chanel szykuje się przełom, na ile trwały czas pokaże. Choć jak to z najważniejszymi przełomami w modzie bywa dyktuje je przede wszystkim funkcjonalność ubrań w danej epoce, a nie piękno kreacji z wybiegów haute cuture.